Tag: pis

  • pis i martusia

    Nie rozumiem PiSu. Naprawdę nie. Jak ta partia mnie wkurarza to jest niedowiary! Cholera mnie bierze jak słyszę Joachima Brudzińskiego. Cholera mnie bierze jak słyszę pania Jakubowską. Cholera mnie bierze jak słyszę pana Macierewicza. Moje uczucie że już nigdy nie zagłosuję na tą partię się pogłębia. Robi się coraz to głębsze.

     

    Wyjeżdzam do Polski już prawie za 2 tygodnie. Martuasia mówi że wakacje ma super. To mnie cieszy. Ja pracuję nad tym jak polepszyć nasz związek, nasze małżeństwo. To pracuje. Przed wyjazdem dostałem parę komplementów od niej. To cieszy. Ja nie muszę oglądać sie i oczekiwać czegoś od niej. Po prostu, ja robię swoje. Daję przykład. To jest najlepszy sposób żeby wymusić jakiekolwiek zmiany na drugiej stronie.

    Więc co takiego będę robił?

    Przede wszystkim był miły dla mojej żony.

    Mówić ładne rzeczy.

    Rozmawiać.

    Nie krytykować. A jak już mi się coś nie podoba, to zmienić to w ten sposób żeby było pozytywne.